Największy Śląski Air Show już za nami

Katowicki Muchowiec stał się dzisiaj areną zapierających dech lotniczych akrobacji. Imprezę otworzył przelot dwóch samolotów F-16, których piloci przeprowadzili m.in. symulowany atak na cel znajdujący się na ziemi. Partnerem wydarzenia było Województwo Śląskie

W wydarzeniu wziął udział marszałek województwa Jakub Chełstowski, który podkreślił, że pokazy lotnicze wpisują się w obchody 100-lecia Powstań Śląskich i mają podkreślić zasługi powstańców oraz ich determinację w walkę o przynależność do Polski. Zaznaczył, że dzisiejszy pokaz to wyjątkowa impreza w naszym województwie, która porusza niebo i ziemię, a umiejętności pilotów gwarantują widowisko na najwyższym poziomie.

Specjalnie na FAJERĘ przylecieli mistrzowie podniebnej ekwilibrystyki z owianego legendą Hangaru 7, czyli The Flying Bulls. Nie zabrakło także zabytkowych perełek, w tym zachowanego w świetnym stanie Mustanga P-51D. Ważnym elementem wydarzenia była także rekonstrukcja na niebie bitew z okresu I i II wojny światowej.

Tegoroczna FAJERA została otwarta pokazem dwóch samolotów F-16, które należą do najnowocześniejszych i wielozadaniowych maszyn. Podczas pokazu piloci przeprowadzili m.in. symulowany atak na cel znajdujący się na ziemi, na który były naprowadzani m.in. przez operatorów jednostki specjalnej AGAT. Można było także podziwiać wyjątkowe eksponaty z okresu II wojny światowej, które na co dzień stacjonują w legendarnym Hangarze 7 w Austrii. Na Śląsk przyleciały: błyszczący, srebrny bombowiec B-25J „Mitchell” w stylu retro z 1945 r., który miał to szczęście, że nigdy nie brał udziału w żadnej wojnie; jedyny w Europie unikatowy P38 Lightning – imponująco szybki dwusilnikowy myśliwiec z niekonwencjonalnym podwójnym usterzeniem pionowym, będący pierwszą amerykańską maszyną, która przekroczyła prędkość 400 mil na godzinę; myśliwiec Corsair F4U-4 – niezwykle wymagający samolot – każdą godzinę jego lotu poprzedza około 40 godzin prac konserwacyjnych, a zużycie paliwa w tej maszynie wynosi średnio 400 litrów na godzinę, wzrastając nawet trzykrotnie podczas startu, oraz najmłodszy North American T-28B – samolot treningowy amerykańskiej marynarki wojennej skonstruowany „dopiero” w 1954 r., który doskonale nadaje się do wykonywania akrobacji. Za sterami tych wyjątkowych maszyn zasiedli równie wyjątkowi piloci będący nie tylko wielkimi pasjonatami awiacji i ekspertami w dziedzinie renowacji samolotów, ale także mistrzami akrobacji, czyli słynna grupa lotnicza – The Flying Bulls.

Na katowickim niebie nie zabrakło także polskich akcentów. Specjalnie dla zebranych karkołomne akrobacje wykonał nie kto inny, jak pilot, który ostatnio dokonał wyjątkowo trudnej sztuki, lądując na sopockim molo, czyli Łukasz Czepiela – mistrz świata Red Bull Air Race w klasie Challenger Cup i zdobywca srebrnego medalu na Mistrzostwach Polski w Akrobacji Samolotowej w klasie Advanced. Swoje niezwykle dynamiczne akrobacje, znane pod nazwą „full force”, zaprezentował inny z lokalnych reprezentantów – Artur Kielak. Jego pokazy unikalnym XtremeAir XA-41 to gwarancja wielkich emocji – tym bardziej, że specjalnie na FAJERĘ przygotował także pokaz z Mateuszem Stramą, który zasiadł za sterami Yak-3U R 2000.

W powietrze wzniosła się również ekipa Firebirds, czyli grupa doświadczonych pilotów akrobacyjnych, którzy wykonali figury w locie zespołowym w pełnym, trzy-samolotowym składzie, a także Barbara Labus – bardzo utalentowana pilot, która właśnie na Muchowcu uczyła się sztuki pilotażu. W Katowicach mieliśmy szansę także zobaczyć Marię Muś, która wykonała pokaz dynamiczny śmigłowca za sterami swojego Bölkowa BO105.

Tegoroczna FAJERA była prawdziwym rajem dla miłośników zabytkowych maszyn. Do Katowic ponownie przyleciał Mustang P51-D – amerykański jednosilnikowy myśliwiec z okresu II wojny światowej, wyposażony w potężny silnik Rolls-Royce o mocy przekraczającej 1500 koni mechanicznych. Na Muchowcu można było także zobaczyć samolot Boeing Stearman o znakach SP-YWW – jeden z najstarszych zarejestrowanych w naszym kraju.

Motywem przewodnim FAJERY były m.in. wydarzenia z początku XX wieku. W programie imprezy znalazła się rekonstrukcje bitew z okresu Powstań Śląskich, ale również sceny walk z I oraz II wojny światowej. W Katowicach pojawiło się blisko 100 historycznych, oryginalnych pojazdów bojowych, 400 rekonstruktorów oraz 20 dioram tematycznych.

Galeria zdjęć
Po kliknięciu na obrazku zostanie otwarte okno modalne z dużą wersją obrazka. Możliwe będzie przeglądanie galerii kolejnych obrazków.
Korzystanie z galerii za pomocą skrótów klawiszowych:
  • Escape: zamyka galerie.
  • Spacja: uruchamia/zatrzymuje automatyczny slaidshow (play/pause).
  • Lewa strzałka: poprzedni slaid.
  • Prawa strzałka: następny slaid.
fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik Zdjęcie fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik fot. BP Patryk Pyrlik