prof. Franciszek Marek

Uniwersytet Opolski,  Wydział Historyczno-Pedagogiczny, Instytut Nauk Pedagogicznych

„Powstania śląskie są największym fenomenem w dziejach Polski i Europy. To jedyne zrywy ludowe o charakterze narodowo-wyzwoleńczym. Inne miały zwykle podłoże społeczne lub religijne, w przypadku powstań polskich również szlacheckie. Ogromne znaczenie ma także fakt, że jako jedne z nielicznych były to powstania zakończone sukcesem."

„Korfanty okazał się genialnym strategiem i dyplomatą. Zorganizował polską administrację na obszarach powstańczych, nie dopuścił do zniszczenia górnośląskiego potencjału gospodarczego i doprowadził do przekazania go Polsce w pełnej sprawności produkcyjnej. Czasami zastanawiam się co by było, gdyby Piłsudskiemu nie udało się utrącić wysuniętej przez Sejm kandydatury Korfantego na premiera Polski. Przecież gdyby mogła funkcjonować cała wspaniała trójka prezydent Narutowicz, premier Korfanty i minister gospodarki Kwiatkowski; ta trójka dokonałaby cudu o jakim naród polski od wieków marzy, być może udałoby się uniknąć w tym układzie nawet tragedii wrześniowej."

„Dopóki polskie elity polityczne powstanie warszawskie, niestety katastrofalne w skutkach traktować będą jak zwycięstwo, to nigdy nie będą u nas doceniane powstania śląskie."

„Okupacja hitlerowska trwała w Polsce tylko 5 lat, a na Śląsku, zwłaszcza opolskim trwała pełne 12 lat. Polacy byli poza Polską tylko 123 lata, a Ślązacy ponad sześć wieków i jeżeli zachowali język, obyczaje i jeżeli jeszcze o własnych siłach potrafili część tego Śląska przyłączyć do Polski, to byłoby grzechem takich wartości nie doceniać. To jest nasza wspólna siła, nasz skarb i nasze nadzieje."

„Jestem zdania, że polskość by nie umarła gdyby powstania zakończyły się klęską. Po III powstaniu i po powrocie części Śląska do Polski, najlepszy element, najbardziej świadomy, najbardziej bojowy, najbardziej narodowy z tej części niemieckiej przybył do Polski, czyli polskość dla tej niemieckiej części Śląska została niesamowicie osłabiona. Rok po III powstaniu na Opolszczyźnie powstał jednak związek Polaków w Niemczech. Prawdopodobnie ducha narodowego tak łatwo zabić się nie da."

- O tym co sprawiło że te tradycje polskie na Śląsku były tak silne.

„Odpowiedź na to pytanie dała mi niemiecka filozofia narodu. Jeden z najwybitniejszych uczonych niemieckich, Wilhelm von Humboldt w swych pracach pisze, że to język wyraża tożsamość narodową tych, którzy się tym językiem posługują. Nieprzypadkowo po III rozbiorze, kiedy Warszawa była w rękach pruskich to właśnie tam mogło powstać Towarzystwo Przyjaciół Nauk, które stało na stanowisku, że skoro przestało istnieć państwo polskie, to trzeba ratować polską kulturę. To wynikało właśnie z tej filozofii Humboldta. Lud na Śląsku w przeciwieństwie do tego co później mówił Bismarck, uważał religię i narodowość nie za sprawy wyboru, tylko za dar Boży. Występowanie przeciwko temu darowi bożemu uchodziło za świętokradztwo. W tym tkwi ta wielka siła polskości na Śląsku, to nie jest sprawa powiedzmy wyboru, to jest uszanowanie darów bożych."


© Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Wszelkie prawa zastrzeżone. / DESIGN Dawid Korzekwa