Pierwsze powstanie śląskie w 1919 roku

Po zakończeniu konferencji w Paryżu wszystkie obozy polityczne na Górnym Śląsku uznały konieczność przeprowadzenia plebiscytu za własną porażkę. Polacy uważali, że tylko z powodu nacisku Rzeszy Niemieckiej alianci wycofali się z zaproponowanych na wstępie propozycji o przyłączeniu Górnego Śląska do Rzeczypospolitej. Separatyści czuli się zepchnięci na margines, ich głosu w ogóle nie uwzględniono w rozstrzygnięciach traktatowych. Niemcy, posiadający w swoim ręku kontrolę nad administracją cywilną, policją i wojskiem, zareagowali z kolei falą represji. Zamierzano zawczasu spacyfikować sytuację w rejencji opolskiej i sparaliżować polskie organizacje jeszcze przed plebiscytem.

Aresztowania przeprowadzone przez policję niemiecką przeprowadzone w lipcu 1919 roku, a także pogłoski o przygotowywaniu list proskrypcyjnych obejmujących polskich działaczy, połączone z fatalną sytuacją gospodarczą (bezrobociem i zaległościami w wypłacaniu wynagrodzeń, a także zwolnieniami w górnośląskich kopalniach i hutach - na zwalniane miejsca zatrudniano niemieckich członków straży zakładowych), doprowadziły do wybuchu polskiego powstania. Poprzedziły go strajki oraz 15 sierpnia tzw. masakra w Mysłowicach. Podczas oczekiwania na wypłatę robotników i ich rodzin przed bramą mysłowickiej kopalni doszło do otwarcia ognia do demonstrującego tłumu. Zginęło wówczas prawdopodobnie 10 osób, w tym 2 kobiety i dziecko.

Niezależnie od napiętej sytuacji w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym POW GŚl. kilkakrotnie już wcześniej rozpatrywała w pierwszej połowie 1919 roku możliwość wybuchu powstania, wzorując się na przykładzie Wielkopolski. Odkładano te plany na wyraźne polecenie Korfantego, obawiającego się negatywnej reakcji aliantów zachodnich. Latem 1919 roku nacisk komendantów powiatowych konspiracji wojskowej był już tak duży, że 11 sierpnia Stefan Grzegorzek zwołał zebranie w Strumieniu, by po raz kolejny omówić możliwość powstania. Na skutek aresztowania części przywódców POW GŚl., razem z samym Grzegorzkiem, część komendantów powiatowych na czele z Maksymilianem Iksalem ogłosiła samodzielnie wybuch powstania na dzień 17 sierpnia.

I powstanie śląskie trwało przez tydzień, od 17 do 25 sierpnia 1919 roku. Ze względu na słabość polskich oddziałów i stacjonowanie na obszarze plebiscytowym regularnych wojsk niemieckich, nie udało się Polakom odnieść nawet lokalnych sukcesów, a większe potyczki miały miejsce tylko w powiatach: rybnickim (Wodzisław Śląski, Gołkowice, Godów, Gotartowice), pszczyńskim (Mikołów, Tychy, Paprocany, Czułów, Urbanowice, Bojszowy, Chełm Śląski) i katowickim (Mysłowice, Siemianowice Śląskie, Giszowiec, Szopienice, Bogucice, Dąbrówka Mała, Szopienice, Janów, Nikiszowiec, Ligota); oraz w: Tarnowskich Górach, Bytomiu, Radzionkowie, Piekarach Śląskich, Zabrzu-Biskupicach.

Dowództwo nad powstaniem znalazło się ostatecznie w rękach pełniącego od sierpnia funkcję komendanta głównego POW GŚl. Alfonsa Zgrzebnioka, chociaż sprzeciwiał się on rozpoczęciu walk. 24 sierpnia był już zmuszony ogólna sytuacja do podjęcia decyzji o zakończeniu walk, po wyparciu większości oddziałów za Przemszę i Brynicę. Po upadku I powstania śląskiego większość jego uczestników zbiegła do obozów dla uchodźców ulokowanych w Zagłębiu Dąbrowskim i Oświęcimiu, a na Górny Śląsk spadła fala represji niemieckich.

Dla uspokojenia nastrojów 14 października 1919 Sejm Pruski (Landtag) przyjął ustawę o utworzeniu odrębnej, opolskiej Prowincji Górnośląskiej (Provinz Oberschlesien), wydzielonej z dotychczasowej, jednolitej Prowincji Śląskiej (Provinz Schlesien) ze stolicą we Wrocławiu. Jednak dopiero po ogłoszeniu pod naciskiem aliantów amnestii sytuacja uległa normalizacji, a powstańcy polscy i ich rodziny mogli wrócić do rodzinnych domów. W styczniu 1920 roku weszły w życie na Górnym Śląsku postanowienia traktatu wersalskiego. Wojska niemieckie opuściły teren plebiscytowy, a w ich miejsce pojawiły się wojska alianckie.

© Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Wszelkie prawa zastrzeżone. / DESIGN Dawid Korzekwa